Z Perspektywy QueenCały dzień w szkole minął spokojnie, nie było żadnych bójek, nikt nie wyleciał z klasy, więc by uczcić ten dzień postanowiliśmy pojechać wszyscy z naszej paczki do skateparku. Przyjechaliśmy tam około 16.
-Queen!- krzyczał Thomas- Patrz - muszę to przyznać jeździł całkiem spoko i te wszystkie jego triki były świetne, ale Niall'a już wkurzał i Lou, bo El była w niego wpatrzona.
-Queen możemy porozmawiać -spytał się mnie Thomas po chwili dziwnie się na niego spojrzałam, a potem na Niall'a który wyglądał jakby miał wybuchnąć.
-Przecież już rozmawiamy.
-Ale sam na sam, jeśli Niall się zgodzi oczywiście i Ty.
-Dobra ja się zgadzam.- odpowiedział mu niechętnie, wstałam i poszłam z Nim usiąść na jakąś ławkę
-Nie wiem jak Ci to powiedzieć.
-Mów prosto z mostu, co Ci leży na sercu, bo nie mam czasu.
-Zakochałem się w Tobie i to bardzo. Wiem, że masz chłopaka, ale musiałem Ci to powiedzieć- powiedziała na jednym wdechu.
-Thomas rozumiem Cię, dużo osób się we mnie kocha, bo jestem
taka zajebista, ale teraz wybacz idę do Niall'a.- odeszłam
-Ooo widzę, że ktoś tu ma dobry humor.- uśmiechnęła się do mnie Eleanor, która przytulała się do Louis'a. W tym czasie Harry z Zayn'em uczyli się od Thomas'a jeździć na deskorolce.
-Niall idź im pokaż jak się jeździ. - powiedziałam do Niall'a, bo chciałam popatrzeć jak on będzie się starał. Wstał po chwili, pocałował mnie w głowę i poszedł po deskę. Nawet mu to wychodziło, aż nie próbował podrzucić deski do góry.
-Ej patrz tam jest ta nowa ze szkoły- powiedziała nagle do mnie Eleanor
-Tak, masz rację, ciekawe, co on w ogóle tu robi?
-Ooo widzę, że ktoś tu ma dobry humor.- uśmiechnęła się do mnie Eleanor, która przytulała się do Louis'a. W tym czasie Harry z Zayn'em uczyli się od Thomas'a jeździć na deskorolce.
-Niall idź im pokaż jak się jeździ. - powiedziałam do Niall'a, bo chciałam popatrzeć jak on będzie się starał. Wstał po chwili, pocałował mnie w głowę i poszedł po deskę. Nawet mu to wychodziło, aż nie próbował podrzucić deski do góry.
-Ej patrz tam jest ta nowa ze szkoły- powiedziała nagle do mnie Eleanor
-Tak, masz rację, ciekawe, co on w ogóle tu robi?
-Hmm, Danielle tam tańczy, a ona czyta książkę.
-Czytać książkę, to ona może, ale w bibliotece – warknęłam. Obie wybuchłyśmy śmiechem, a razem z nami Lou.- Może pójdziemy tam i zobaczymy, o czym tak rozmawiają.
-Ej Harry podrywa tą nową, na jazdę na desce, szkoda tylko, że nie potrafi - skomentował go Tomlinson
-Nie rozumiem, czemu Harry poszedł do niej przecież w szkole jest tyle ładniejszych dziewczyn. - dopowiedziała Eleanor.
-Może z kolejną chce seks uprawiać- zaśmiałam się i wstałam do Niall'a, by pokazać Hope, że jestem lepsza i to ja mam przystojnego chłopaka, a nie ona. Za mną poszła El z Lou.
-Wiesz Styles, że nie można podrywać dziewczyny na coś, czego się nie potrafi?- spytał się Malik, gdy widział jak beznadziejnie Harry'emu idzie jazda na desce.
-Ja wcale to nikogo nie podrywam. - odpowiedział mu.- Mogę dopiero zacząć
-Czytać książkę, to ona może, ale w bibliotece – warknęłam. Obie wybuchłyśmy śmiechem, a razem z nami Lou.- Może pójdziemy tam i zobaczymy, o czym tak rozmawiają.
-Ej Harry podrywa tą nową, na jazdę na desce, szkoda tylko, że nie potrafi - skomentował go Tomlinson
-Nie rozumiem, czemu Harry poszedł do niej przecież w szkole jest tyle ładniejszych dziewczyn. - dopowiedziała Eleanor.
-Może z kolejną chce seks uprawiać- zaśmiałam się i wstałam do Niall'a, by pokazać Hope, że jestem lepsza i to ja mam przystojnego chłopaka, a nie ona. Za mną poszła El z Lou.
-Wiesz Styles, że nie można podrywać dziewczyny na coś, czego się nie potrafi?- spytał się Malik, gdy widział jak beznadziejnie Harry'emu idzie jazda na desce.
-Ja wcale to nikogo nie podrywam. - odpowiedział mu.- Mogę dopiero zacząć
Na jego słowa Zayn
zagryzł wargę i spojrzał na Hope.
Nie widziałam sensu zachowania Malik'a i Styles'a i do tego Payne zaczął chyba podrywać Danielle. Przynajmniej tak to wyglądało. Usiadł koło niej, bo akurat odpoczywała po tańczeniu i zagadał do niej w sumie jakoś mu to wychodziło. Zayn podszedł do Hope i zagadał trochę słabo
-Hej. Co czytasz w tak piękny dzień?
- „Inkwizytor” - nie wyrażała żadnych wyrazów zainteresowania czymś więcej niż książką. Dziwna jakaś. Jak można czytać książki w taką pogodę i to w parku?.
Nie widziałam sensu zachowania Malik'a i Styles'a i do tego Payne zaczął chyba podrywać Danielle. Przynajmniej tak to wyglądało. Usiadł koło niej, bo akurat odpoczywała po tańczeniu i zagadał do niej w sumie jakoś mu to wychodziło. Zayn podszedł do Hope i zagadał trochę słabo
-Hej. Co czytasz w tak piękny dzień?
- „Inkwizytor” - nie wyrażała żadnych wyrazów zainteresowania czymś więcej niż książką. Dziwna jakaś. Jak można czytać książki w taką pogodę i to w parku?.
-Chcesz może zapalić? - spytał się jej wyciągając paczkę
papierosów
-Nie powinnam, ale zapalę.
- wzięła od niego szluga, a ja musiałam podejść
bliżej Elki. Ona już widział, że jestem zła przez to. Nie wiem czemu ale czułam
się zazdrosna o tą sikse. Chłopaki byli nią zainteresowani. Może miałam chłopaka,
ale oni byli, byli…. Sama nie wiem mieli coś czego Niall nie miał. Zayn udało
się czymś zainteresować, Hope. Bo uśmiechnęła się, a on zawzięcie cos mówił.
Musiałam go odciągnąć od niej. Nie wiem czemu ale czułam taką potrzebę.-Nie powinnam, ale zapalę.
- Zayn chodź do mnie na chwilkę- zawołałam
- Co? –spytała podchodząc do mnie
- Uśmiechnij się
Chłopak zrobił co mu powiedziałam ale mina mu zrzedła jak
usłyszał śmiech dziewczyn..
Oboje spojrzeliśmy w tamtą stronę. Okazało się że obje się
zbierały, a jednak Daniele zapomniała o torbie.
- Dowiedzenia Hope – krzyknął Zayn machając do niej.
Ona tylko się delikatnie uśmiechnęła i mu odmachała.
Ogólnie to była dziwna akcja, no bo czemu
Zayn zarywał do Hope? Ale dobra nie będę o tym myśleć, bo to jakoś nie moja
bajka by o tym myśleć. Posiedzieliśmy w skateparku jeszcze godzinę, ja się tam
tylko śmiałam, bo chłopcy nie umieli skakać na descę czy zrobić nawet zwykłego
ollie.Postanowiłam, że sama wskocze na deskę i im wszystkim pokaże co umie
zrobić Queen Money, wychodziła mi ta jazda dużo lepiej od nich. Jednak po
chwili już czułam że zlatuję z deskorolki i że zaczyna mi się kręcić głowie,
ale w ostatnim momencie złapał mnie Thomas. Szybko odskoczyłam od niego i
usiadłam znowu na ławce, jakby nic się nie wydarzyło. Po tym krótkim zdarzeniu
zaczęłam się znowu śmiać, że dalej nie umieją jeździć a tyle patrzyli na mnie i
mogli coś się nauczyć, więc postanowiłam pojechać do domu. Jednak zatrzymał
mnie Niall po drodze.
-Queen może pojedziemy do Ciebie?- spytał się mnie blondyn.
-Tak, bardzo chętnie. - powiedziałam i poszłam do limuzyny, trzymając się z Niall'em za rękę, w limuzynie się nie odzywaliśmy jakoś nie miałam o czym z Nim rozmawiać. Weszliśmy do domu. Mojego brata nie było, więc poszyliśmy do mnie do pokoju. On od razu zaczął mnie całować. Przywarł mnie do ściany i zdjął ze mnie bluzkę.
-Tak, bardzo chętnie. - powiedziałam i poszłam do limuzyny, trzymając się z Niall'em za rękę, w limuzynie się nie odzywaliśmy jakoś nie miałam o czym z Nim rozmawiać. Weszliśmy do domu. Mojego brata nie było, więc poszyliśmy do mnie do pokoju. On od razu zaczął mnie całować. Przywarł mnie do ściany i zdjął ze mnie bluzkę.
- Może jednak dojedziemy do mojego pokoju?- szepnęłam między
pocałunkiem.
Poruszał się delikatnie, ale dając mi
dużo przyjemności.
Wziął mnie na ręce i zaniósł do mojego pokoju. Nasz usta
znów się połączy, zaczęłam mu rozpinać koszulę. Pomógł mi w tym. Całowałam jego
szyje z jechałam na jego tors. Za każdym razem zostawiając mokrą ścieżkę do
jego bokserek i z powrotem. Widziałam, że mu to się podobało bo z jego ust
wyszedł cichy jęk z ust. On tylko pchnął mnie na łóżko. Lubiłam jak tak robił.
Zdjęłam z siebie spódniczkę i stringi, wijąc się przy tym. Niall nie mógł
oderwać ode mnie wzroku. Był już zupełnie nagi, kiedy ja podciągałam się wyżej
na łóżku. Schylił się nad moim ciałem i złożył delikatny pocałunek na mojej szyj,
co jakiś czas przegryzając moja skórę. Próbował rozpiąć mi biustonosz, ale
słabo mu to wychodziło w końcu zerwała go ze mnie. Zaczął całować moje piersi,
przegryzając sutki. Z moich ust kilka razy wydobywały się jęki. Założył prezerwatywę,
kiedy ja próbowałam znaleźć sobie najlepszą pozycje. Schylił się nade mną i wszedł
we mnie szybko, za szybko. Zabolało mnie to, ale mimo wszystko podobało mi się
to. Zaczął poruszać swoimi biodrami, za każdym razem idealnie w mój punkt G. Moje
paznokcie wbijały się w jego plecy zostawiając po sobie czerwone ślady. Przez
cały czas patrzyliśmy sobie oczy, oboje jęczeliśmy sobie w twarze. Doszliśmy
razem w sumie to on trochę szybciej.
- Widzę dzisiaj miałaś bardzo dobry humor kochanie-
powiedział całując mnie w usta
- Myślę że będę go miała jeszcze przez jakiś czas –rzuciłam.
Przyciągając go do siebie.







